Na platformie X (dawniej Twitter) Kancelarii Prawnej LEGA ARTIS pojawił się wpis:
“Trolejbusy z Lublina – sprzedane za 280 tys. zł – na Ukrainie sprzedano za 1,2 mln zł. To nie “pomoc”, to biznes na frajerach z Polski. Czy naprawdę musimy tolerować, by nasze miasta finansowały ukraińską gospodarkę?”
Sprawdzamy, na ile te informacje odpowiadają faktom.
Analiza w pigułce
- Cena sprzedaży w Polsce wyniosła 280 000 zł za 4 używane trolejbusy Solaris Trollino 12 (ok. 70 000 zł za sztukę).
- Koszt na Ukrainie osiągnął 13,5 mln hrywien (~1,2 mln zł) za 4 pojazdy, obejmująca koszty transportu i przeglądów. Pojazdy zostały już dostarczone do Równego i rozpoczęły kursy.
- Twierdzenie o „biznesie na frajerach” jest subiektywną oceną, nie faktem.
Sprzedaż trolejbusów z Lublina
MPK Lublin wycofało z eksploatacji cztery trolejbusy Solaris Trollino 12. Zgodnie z artykułem portalu Jawny Lublin, pojazdy zostały sprzedane spółce JI Service za łączną kwotę 280 000 zł – średnio około 70 000 zł za sztukę. Trolejbusy były używane i nie spełniały wszystkich standardów określonych w umowie eksploatacyjnej, co może tłumaczyć niską cenę sprzedaży.
Cena w Ukrainie
Według portalu Kresy.pl, w ukraińskim mieście Równe te same lub podobne trolejbusy pojawiły się w przetargu z ceną około 13,5 mln hrywien, co w przeliczeniu daje około 1,2 mln zł za cztery pojazdy. https://kresy.pl/wydarzenia/transakcja-budzaca-watpliwosci-trolejbusy-z-lublina-trzykrotnie-drozsze-na-ukrainie/ Warto jednak podkreślić, że podana kwota dotyczy całej grupy trolejbusów, a nie jednej sztuki. Artykuł podaje, że pojazdy zostały dostarczone do Równego na początku sierpnia i niebawem rozpoczęły kursy po mieście, co wskazuje, że transakcja została faktycznie sfinalizowana.
Cena przetargowa (~1,2 mln zł za 4 pojazdy) nie odzwierciedla tylko wartości samego sprzętu, ale także transport i przygotowanie pojazdów do pracy, co wpływa na całkowity koszt zakupu. Dodatkowo w tym przypadku w przetargu złożyła ofertę tylko jedna firma, czyli nie było konkurencji. W typowym przetargu kilka firm rywalizuje o kontrakt, co zwykle obniża cenę. Kwota przetargowa często odzwierciedla nie tyle wartość samego sprzętu, co dodatkowe koszty, marżę pośrednika czy warunki logistyczne – w tym przypadku transport i przeglądy techniczne. Dlatego wysoka kwota nie wynika wyłącznie z wartości trolejbusów.
Analiza twierdzenia
- Prawdą jest, że autobusy zostały “sprzedane za 280 tys. zł” zgodnie z dokumentami MPK Lublin i artykułami lokalnymi.
- “Na Ukrainie sprzedano za 1,2 mln zł” – prawda. Warto jednak doprecyzować, że kwota dotyczy czterech trolejbusów.
- Teza o “biznesie na frajerach z Polski” – to interpretacja autora wpisu, nie fakt. Transakcja miała miejsce w ramach przetargów i sprzedaży używanego majątku, więc ocena moralna nie jest obiektywnie weryfikowalna.
Podsumowanie
Wpis na platformie X (dawniej Twitter) miesza fakty z interpretacjami. Ceny trolejbusów i wyniki przetargu w dużej mierze zgadzają się z informacjami prasowymi, jednak autor uogólnia sytuację i nadaje jej subiektywną ocenę. Większość danych liczbowych jest prawdziwa, ale sposób ich przedstawienia może wprowadzać w błąd, sugerując, że Polska „straciła” na sprzedaży – czego w rzeczywistości nie udowodniono. Transakcja pokazuje, jak wygląda sprzedaż używanego sprzętu publicznego między krajami, a różnice w cenie odzwierciedlają przede wszystkim koszty logistyczne i przygotowanie pojazdów do eksploatacji, a nie rzeczywistą stratę Polski.

